środa, 9 marca 2016

Wegetariańskie, ale czy na pewno zdrowe? Pokarmy zawierające soję

Soja jest od wieków znana w krajach azjatyckich jako tanie źródło pożywnego pokarmu. Można z niej wyprodukować mleko sojowe, tofu, sos sojowy oraz wiele innych potraw. Od lat soja była uważana za podstawę diety bezmięsnej, tym większym zaskoczeniem okazują się informacje o tym, że dobroczynna roślina jest zdrowa w postaci sfermentowanej, jednak na surowo może ona wyrządzić więcej szkód niż korzyści w naszym organizmie.




Niestety, wiele osób kojarzy spożywanie soi ze zdrowym stylem życia. Jest to efekt manipulacji i wmawiania ludziom, że produkty takie jak mleko sojowe, ser sojowy, burgery sojowe czy lody zrobione z soi, są dla nich zdrowe.


Jak to się stało, że soja stała się tak popularna?
Wygląda na to, że soja pojawiła się jakby znikąd i od razu została okrzyknięta „cudem żywieniowym” na miarę 21 wieku. Od roku 1992 do 2006, sprzedaż produktów sojowych wzrosła z 300 mln $ do niemal 4 bilionów $. Wzrost ten był bezpośrednio związany z pojawieniem się licznych artykułów i reportaży na temat korzystnego wpływu soi na zdrowie. Jednak ten bum informacyjny nie był przypadkowy– był on wynikiem ogromnej inwestycji w kampanie reklamowe, które okazały się niezwykle trafione.
Uprawy soi to z pewnością dobry interes. Pomiędzy rokiem 2000, a 2007, amerykańskie laboratoria spożywcze zaproponowały ponad 2700 nowych produktów spożywczych opartych na soi lub zawierających ją w swoim składzie. I tak w roku 2007:
  • aż 85 % konsumentów odpowiedziało, że produkty sojowe są zdrowe
  • 33 % respondentów przyznało, że spożywa produkty sojowe przynajmniej raz w miesiącu
  • 70% zapytanych osób odpowiedziało, że ich zdaniem olej z nasion sojowych jest zdrowy
  • 84 % konsumentów uważało za prawdę informację o tym, że spożywanie codziennie 25 gramów soi może redukować ryzyko chorób serca
Niepokojący jest fakt, że osoby udzielające odpowiedzi czerpały wiedzę głównie z głośnych kampanii sponsorowanych przez producentów produktów sojowych, którzy oprócz soi fermentowanej, wprowadzili do sprzedaży też produkty z soi surowej o dłuższym terminie przydatności do spożycia…
Ciemna strona soi
Większość produktów zawierających soję i dostępnych w supermarketach, niestety nie jest zdrowa. Wyjątkiem są produkty z soi fermentowanej. Podczas gdy Azjaci spożywają niewielkie ilości niemodyfikowanej soi, zachodni świat z soi wytworzył dwa produkty- białka sojowe oraz olej sojowy. W tych produktach pozostaje jednak niewiele natury.
Dr. Kaayla Daniel, autorka książki „Cała historia soi”, wymienia wiele badań, w których wykazany został szkodliwy wpływ soi na zdrowie człowieka. Podane zostały w tej książce też przykłady chorób, na których zachorowanie zwiększają się szansę przez nadmierne spożycie soi. Pomiędzy wymienionymi chorobami znalazły się takie jak rak piersi, dysfunkcje pracy mózgu, kamienie nerkowe, czy zwiększenie ryzyka powikłań w ciąży oraz w okresie karmienia piersią.
Zwolennicy soi są zgodni, że produkty na niej oparte (niezależnie od tego, czy są to produkty sfermentowane, czy surowe) ochronią Cię przed każdą chorobą układu pokarmowego, prostaty, przed nowotworami, osteoporozą czy astmą. Nie mają oni jednak badań na potwierdzenie tego wpływu, natomiast nie wspominają nic o możliwym szkodliwym działaniu soi, które jest udowodnione badaniami.
Co sprawia, że soja może być aż tak szkodliwa dla naszego zdrowia?
Może to być spowodowane kilkoma czynnikami:
  • Bardzo duża część wyhodowanej soi jest genetycznie modyfikowana przez spryskiwanie jej toksycznymi herbicydami. Naszpikowana takimi środkami soja może wpływać nawet na budowę ludzkiego DNA, co niesie poważne ryzyko chorób, nawet jeśli zaprzestaniemy spożycia soi.
  • Tak jak wszystkie rośliny strączkowe, soja zawiera kwas fitowy, który może być odpowiedzialny za niedobory żelaza i cynku u osób, których dieta oparta jest głównie na zbożach i roślinach strączkowych. Dzieje się tak dlatego, że kwas ten wiąże cząsteczki żelaza i cynku w większe grupy, tym samym utrudniając ich transport po organizmie.
  • Genisteina (izoflawon) występująca w soi może działać w sposób apoptogeniczny na komórki nowotworowe, ale niestety również na komórki zdrowe
Czy soja ma również pozytywny wpływ na zdrowie człowieka?
Oczywiście, że tak. Organicznie wyhodowana i dokładnie sfermentowana soja nie zawiera tak wysokich ilości szkodliwych dla zdrowia substancji. W krajach azjatyckich regularnemu spożywaniu właściwie przetworzonej soi, przypisuje się długowieczność oraz większą odporność na nowotwory. Tak przetworzonej soi należy szukać w:
  • Tempeh – składnik tradycyjnie stosowany w kuchni indonezyjskiej. Ze względu na teksturę, smak i bogate wartości odżywcze, może być stosowany w kuchni jako zamiennik mięsa.
  • Miso – pochodząca z Japonii gęsta pasta bogata w wartości odżywcze i witaminy. Jest produkowana ze sfermentowanej soi z dodatkiem ryżu lub jęczmienia, soli oraz drożdży. Przeważnie ma słony smak, jednak jej aromat zależy od wielu składników użytych w procesie fermentacji soi.
  • Natto – tradycyjna japońska potrawa bogata w walory odżywcze. Przygotowuje się ją ze sfermentowanych przez specjalne szczepy bakterii nasion soi. Ma kleistą konsystencję i charakterystyczny, intensywny zapach. Jednak wychodząc naprzeciwko potrzebom konsumentów, można kupić również pozbawiony zapachu produkt.
  • Sos sojowy – wytwarzany od wieków ze sfermentowanych ziaren soi, soli oraz enzymów. Należy jednak sprawdzać etykietę, ponieważ wielu producentów zastępuje tradycyjny proces fermentacji niezdrową metodą chemiczną.


Soja organiczna i sfermentowana w sposób tradycyjny jest bogactwem witaminy K2 oraz witamin z grupy B. Nie należy więc wykluczać jej ze swojej diety. Zachowajmy jednak ostrożność, ponieważ dążąc do skrócenia czasu produkcji oraz obniżenia jej kosztów, producenci uciekają się do różnych zabiegów niwelujących jej dobroczynny wpływ na zdrowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz